poniedziałek, 9 sierpnia 2021

Który to już raz...

 




Dziwny to był rok... Tyle rzeczy się zmieniło, tyle się nauczyliśmy, tyle nas zaskoczyło... Dystans społeczny, maseczka, dezynfekcja to teraz nasza codzienność, nikogo już to nie dziwi. Dużo siedzieliśmy w domu, nie pracowaliśmy więc mogliśmy próbować nowych rzeczy. Czasu było dość. Ja poszłam w drożdżowe i chleb, powiem szczerze, że nawet jestem zadowolona z rezultatów. Jeśli chodzi o drożdżowe to napiszę o tym innym razem, teraz skupię się na chlebku. Niestety jeszcze nie odważyłam się na pieczenie chleba na zakwasie, ale na drożdżach pieczony też jest pyszny. Przepis znalazłam na Instagramie, ale niestety nie pamiętam u kogo, mam nadzieję z osoba u której go znalazłam nie będzie miała mi za złe, że go tutaj zamieściłam.






Chleb na maślance

700g mąki pszennej
300g mąki orkiszowej
3 łyżeczki soli
1,5 łyżeczki cukru
60g świeżych drożdży
500ml maślanki
300ml wody

Mąkę przesiać do miski, dodać sól. Wymieszać. Maślankę z wodą podgrzać, dodać cukier, drożdże i wymieszać. Dodać zaczyn do mąki. Wszystko razem wymieszać, przykryć i wstawić do lodówki na 12 godzin. Wyjąć z lodówki, zagnieść, uformować chleb, natrzeć mąką. Zostawić na 30 min. Piec w naczyniu z przykryciem najpierw 15 min. w 230 st. C, a później 45 min. w temp. 200 st. C. Zdjąć pokrywkę, skropić wodą i piec jeszcze przez 15 minut. Upieczony chleb wyjąć na kratkę i ostudzic.





czwartek, 23 kwietnia 2015

Pavlova - ulubiony deser moich znajomych



Można powiedzieć, że wiosna w pełni.... Troszkę kapryśna, raz łaskawie muśnie nas słońcem by za chwilę smagnąć nas zimnym wiatrem i deszczem... Lubię wiosnę niezależnie od tego czy zimno czy ciepło... Wiosna to piękny czas... Wszystko robi się zielone, kwiatki wystawiają swoje główki do słońca... Można iść na rower albo rolki albo zwyczajnie wybrać się na spacer... Wiosna w tym roku jest szczególnie ważna dla mnie, można powiedzieć że ja też budzę się do życia... Nowe wyzwania już na mnie czekają i mam nadzieję, że dam radę wszystko ogarnąć...





A tymczasem przedstawiam Wam ulubiony deser moich znajomych. Szczerze mówiąc bez niego nie może się obyć prawie żadna impreza. I choć strasznie słodki, zajadają się nim wszyscy...
Proszę Państwa oto PAVLOVA!!!!!!!!!






Tort Pavlova

Beza:
8 białek
350g drobnego cukru
łyżeczka mąki ziemniaczanej
łyżeczka octu z białego wina

Krem:
350ml kremówki
250g mascarpone
2 łyzki cukru pudru (można dać więcej jeśli ktoś lubi jeszcze słodsze rzeczy)

Do przybrania można użyć ulubionych owoców, ja osobiście uwielbiam truskawki, borówki amerykańskie i maliny...


Białka ubijamy na sztywno, stopniowo dodajemy cukier, pod koniec ubijania dodajemy mąkę i ocet. Wykładamy pianę na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia i formujemy okrągły tort lekko unosząc boki. Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 200 st. w momencie wkładania blaszki zmniejszamy temperaturę do 100 st. i suszymy bezę przez ok. 3 godziny. Gdy beza jest gotowa studzimy ją (ja zostawiam ja w spokoju do następnego dnia), w między czasie robimy krem miksując kremówkę i mascarpone i cukrem pudrem. Wykładamy krem na bezę i dekorujemy ulubionymi owocami.





czwartek, 8 maja 2014

Sernik z musem truskawkowym



Lubię wiosnę... Wszystko się zieleni, w sklepach pojawiają się wytęsknione warzywa i owoce. Lubię, gdy w końcu są młode warzywka, takie jak rzodkiewka, marchewka, sałata i szczypiorek. Lubię także, gdy są już moje ulubione owoce, czyli truskawki, morele, maliny... Ostatnio kupiłam pyszne truskawki i nie były to te sztuczne, plastikowe coś, co tylko wygląda jak truskawka... Część z nich zjadłam po prostu tak, a z części z nich zrobiłam pyszny mus, dodałam jeszcze trochę rabarbaru, który moim zdaniem świetnie pasuje do truskawek. Gdy mus był już gotowy wylałam jego część na masę serową i upiekłam sernik. Na koniec polałam go jeszcze roztopioną, białą czekoladą.






Sernik z musem truskawkowym

Mus:
500 g truskawek
2 laski rabarbaru
7 łyżek cukru

Truskawki pokroić, rabarbar obrać i również pokroić. Wrzucić razem do garnka, zasypać cukrem, odczekać chwilę aż truskawki puszczą trochę soku, następnie gotować, aż uzyskamy konsystencję musu. Odstawić żeby trochę przestygło.

Masa serowa:
1 kg twarogu (zmielić kilka razy lub użyć takiego z wiaderka do serników)
4 jajka
2 op. budyniu waniliowego
1 kw. śmietana
1 szkl. cukru

Wszystkie składniki zmiksować. Dno tortownicy o średnicy 24 cm wyłożyć biszkoptami, wlać masę serową, a na nią wylać mus truskawkowy. Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 200 st. C, wcześniej wkładając do niego naczynie z zimną woda. Wkładamy sernik do piekarnika i pieczemy 20 minut, następnie zmniejszamy temperaturę do 130 st. C i pieczemy jeszcze 70 minut. Studzimy w piekarniku, następnie wkładamy na parę godzin do lodówki. Wierzch polewamy biała czekoladą.








sobota, 3 maja 2014

Ciasto z rabarbarem



Pada deszcz... Ciągle pada, cały dzień, delikatnie i powoli, a to znów gwałtownie i mocno... Cały dzień spędziłam w domu, ponieważ strasznie zimno... Idealny dzień na leżenie pod ciepłym kocykiem z kubkiem gorącej herbaty waniliowo- malinowej i książką. Dobry też na pieczenie ciasta, by osłodzić trochę ten ponury majowy dzień. Tak więc upiekłam, a właściwie upiekliśmy z moją bratową i naszym małym pomocnikiem Franusiem ciasto z rabarbarem. Wyszło super!!!






Ciasto z rabarbarem

5 jajek
1,5 szkl. cukru
3,5 szkl. mąki
1 szkl. mleka
1 szkl. oleju
2,5 łyżeczki proszku do pieczenia
rabarbar (ilość wedle uznania)

Jajka utrzeć z cukrem. Dodać mąkę, proszek, mleko i olej. Rabarbar obrać, pokroić i ewentualnie można obtoczyć w cukrze waniliowym. Ciasto wlać na blaszkę i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st. C. Piec ok. 45 minut. Po ostudzeniu oprószyć cukrem pudrem lub polać polewą.





A oto nasz mały pomocnik cały umazany ciastem :-)




Smacznego!!!

czwartek, 1 maja 2014

Ciasto czekoladowe z migdałami i żurawiną



I parę kolejnych zwariowanych dni znów za mną... Zaczął się już maj, niestety pogoda trochę w kratkę, czasem słońce czasem deszcz. Na osłodę tych deszczowych dni upiekłam ciasto czekoladowe, bez konkretnego przepisu, użyłam po prostu tego co miałam w lodówce i szafkach. Wyszło pyszne ciacho, lekko wilgotne, dodatkowo przełożyłam je konfiturą morelową i posmarowałam bitą śmietaną.





Ciasto czekoladowe z żurawiną i migdałami

200g masła
2 szkl. mąki
5 jajek
2 op. cukru waniliowego
1 szkl. cukru
2 łyżki kakao
2 łyżeczki proszku do pieczenia
3 dojrzałe banany
migdały w słupkach
żurawina suszona

Dodatkowo:
500 ml kremówki
3 łyżki cukru pudru
słoik konfitury morelowej

Żółtka utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym, dodać banany i miksować jeszcze chwilę. Masło roztopić i pozostawić do ostygnięcia. Do żółtek dodawać na przemian masło i mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia i z kakao i dobrze wymieszać, na koniec dodać ubite białka, migdały i żurawinę. Formę wysmarować masłem, wlać ciasto i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st. C i piec ok. 1 godziny. Po upieczeniu ciasto ostudzić, przekroić i posmarować konfiturą. Ubić śmietanę z cukrem pudrem i wysmarować całe ciasto.




Smacznego!!!

sobota, 26 kwietnia 2014

Zielone szparagi zapiekane z jajkiem i szynką




Oj długo mnie tu nie było... Jakoś tak nie było czasu i chęci... Ciągle coś do zrobienia, tysiące spraw na głowie, ale teraz mam nadzieję, że będę tu zaglądać częściej... Nazbierało się trochę przepisów, które tylko czekają na opublikowanie... Tak więc zaczynamy...

Wiosna przyszła w tym roku szybciej niż zwykle, a wraz z nią pyszne warzywka, między innymi szparagi, które szczerze mówiąc w tym roku jadłam pierwszy raz w życiu... Nie bardzo wiedziałam jak je przyrządzić więc postanowiłam po prostu zapiec je z szynką i jajkiem. Niby nic wielkiego, ale wyszło całkiem smaczne.





Zielone szparagi zapiekane z jajkiem i szynką

500g zielonych szparagów
100g szynki
4 jajka
sól, pieprz

Szparagi krótko gotować w osolonej wodzie. Jajka roztrzepać, dodać sól i pieprz, szynkę pokroić w kostkę. Szparagi ułożyć w naczyniu, posypać pokrojoną szynką i zalać jajkami. piec w temp. 180 st.C do momentu aż jajka się zetną i zarumienią. Można podawać na ciepło jak i na zimno.




sobota, 1 grudnia 2012

Migdałowe serduszka




Miał być wielki powrót, a wyszło wielkie nic :) Po prostu nie będę już nic obiecywać, jak będzie czas to napiszę, a jak nie to nie, a czasu to ja ostatnio mam bardzo mało. Ciągle jest coś do zrobienia, czasami sama nie wiem za co się zabrać. A do tego za 1,5 tygodnia jedziemy do Polski i wiadomo jak to jest przed wyjazdem: zakupy, zakupy, zakupy... Szkoda, że nie możemy zostać w domu do Świąt Bożego Narodzenia :( A tym czasem zaczął się Adwent, a w Adwencie w kraju, w którym teraz mieszkam, piecze się ciasteczka.  I ja też piekę :) Na początek ciasteczka migdałowe z konfiturą porzeczkową. Pychota!!!



Ciasteczka migdałowe z konfiturą porzeczkową

200g masła
100g cukru pudru
1 op. cukru waniliowego
2 żółtka
100g mielonych migdałów
200g mąki
konfitura porzeczkowa
cukier puder do posypania

Masło utrzeć z cukrem pudrem, cukrem waniliowym i żółtkami. Dodać mąkę i migdały, wyrobić ciasto, schować na godzinę do lodówki.Ciasto wyjąć z lodówki, rozwałkować na grubość ok. 3 mm, wycinać serca, robiąc w połowie z nich jeszcze mniejsze serduszka. Piec w piekarniku nagrzanym do 180 st. C ok.10 min.Po ostygnięciu przełożyć konfiturą, smarując całe ciastko i sklejając je z ciastkiem z wyciętym serduszkiem. Na koniec posypać cukrem pudrem.






A tak wyglądają ciasteczka, które co roku piecze moja Ciocia :)



Do zobaczenia następnym razem!!!

wtorek, 4 września 2012

Czerwona porzeczka też może być super


Dzisiaj również przepis na babeczki, ale tym razem z czerwoną porzeczką. Przepis podstawowy ten sam co zawsze, z tym że zamiast bananów dodałam czerwoną porzeczkę, a właściwie dżem z czerwonej porzeczki, który sama zrobiłam (szklanka cukru plus 1,5 szklanki czerwonych porzeczek).


Babeczki z czerwoną porzeczką

280g mąki
3 łyżeczki proszku do pieczenia
pól łyżeczki sody oczyszczonej
szczypta soli
80g brązowego cukru
2 jajka
250g kwaśnej śmietany
6 łyżek oleju
dżem z czerwonej porzeczki

Wszystkie suche składniki mieszamy w jednej misce, a mokre w drugiej. Dodajemy do mokrych składników suche i mieszamy do momentu, aż wszystko się połączy ze sobą. Wypełniamy foremki do 3/4 ich wysokości. Pieczemy ok. 20 min. w temp. 200 st.


Wiem, wiem to znów babeczki, ale ja uwielbiam je piec i wymyślać ich różne wersje.


A teraz wracam do oglądania mojego ulubionego serialu. "Kochane kłopoty" to naprawdę fajny serial, który oglądałam już chyba z pięć razy i ciągle nie mam dosyć:)

Miłego wtorkowego popołudnia Kochani!!!

poniedziałek, 3 września 2012

Wielki powrót czyli babeczki z borówkami amerykańskimi :)


Trochę mnie tu nie było, nawet trochę długo, bo 8 miesięcy to jednak długo. W czasie gdy mnie tu nie było minęła zima i wiosna i lato prawie też już minęło:) I u mnie sporo też się zmieniło, ale zmiany są dobre, a przynajmniej te u mnie były na plus. No, ale przez to wszystko nie miałam czasu na bloga, ale teraz już wszystko poukładane i mogę poświęcić trochę czasu na moją pasję jaką jest gotowanie i na dzielenie się tym z Wami na blogu. Zaczynam spokojnie od czegoś prostego, od babeczek z jagodami:) Przepis prosty i szybki, polecam wszystkim!!!


Babeczki z jagodami


280g mąki
3 łyżeczki proszku do pieczenia
pól łyżeczki sody oczyszczonej
szczypta soli
80g brązowego cukru
2 jajka
250g kwaśnej śmietany
6 łyżek oleju
3 banany
borówki amerykańskie lub jagody

Wszystkie suche składniki mieszamy w jednej misce, a mokre w drugiej. Dodajemy do mokrych składników suche i mieszamy do momentu, aż wszystko się połączy ze sobą. Na koniec dodajemy rozgniecione banany i jagody, jeszcze chwilę mieszamy. Pieczemy ok. 20 min. w temp. 200 st.




Mam nadzieję, że teraz już częściej będę mogła tutaj coś naskrobać :)
Udanego tygodnia!!!

niedziela, 29 stycznia 2012

Pomidorowa - moja ulubiona...


Pomidorowa jest moją ulubioną zupą. Pamiętam, jeszcze z czasów dzieciństwa, jak mama robiła pomidorową z reszty rosołu jaki został po niedzielnym obiedzie. To był niezapomniany smak... Ja pomidorową robię trochę inaczej niż moja mama, ale też jest całkiem niezła :-)

Zupa pomidorowa

2 puszki pomidorów
seler
2 duże cebule
6 marchewek
pietruszka
woda (ok. 1,5 l )
sól, pieprz, kostki rosołowe
ewentualnie koncentrat pomidorowy

Wodę zagotować, dodać obraną, umytą i pokrojoną w kostkę marchewkę, pietruszkę i seler. Cebule obrać, pokroić w kostkę i podsmażyć na małej ilości oleju. Gdy cebula się zarumieni dodajemy pomidory i podsmażamy przez ok. 15 min. po czym dodajemy to do wywaru. Doprawiamy do smaku, jeśli trzeba można dodać koncentratu, podsmażonego wcześniej na patelni. Można podawać z ryżem lub makaronem, chociaż ja osobiście lubię jeść ją bez żadnych dodatków. Ja robię wywar na kostkach, ale jeśli ktoś nie lubi można nagotować go na ulubionym mięsie.


Smacznego i do następnego razu!!!

środa, 16 listopada 2011

Zupa z dyni


Dawno już mnie tu nie było, ale jakoś tak nie było czasu i chęci... Dynia też musiała odczekać swoje, bo nie było czasu i chęci. Ale przyszedł i na nią czas... Na początku zastanawiałam się co zrobić? Zupę czy może zapiekankę? Nawet zaczynając już gotowanie nie wiedziałam co z tego wyjdzie. W końcu zrobiłam zupę, wyszła pycha i mamie też smakowała.







Zupa z dyni

1kg dyni (obranej i oczyszczonej)
3 marchewki
1 pietruszka
kawałek selera
2 cebule
kostka rosołowa (rozpuszczona w 0,5l wody)
sól, pieprz

Pokrojoną w kostkę marchewkę, pietruszkę, seler i dynię podsmażyć na patelni. Na drugiej patelni podsmaż cebulę. Połącz wszystko razem, wrzuć do naczynia żaroodpornego i zalej kostką rosołową i dopraw do smaku. Naczynie włożyć do piekarnika, nastawić na 200 st. i piec ok. 1 godziny. Następnie wszystko zmiksować, jeśli będzie za gęste dolać wody. doprawić solą i pieprzem. Podawać ze śmietaną i olejem z pestek dyni.


Smacznego i do zobaczenia następnym razem!!!